Stefan Żółkiewski

Stefan Żółkiewski

Stefan Żółkiewski urodził się w Warszawie, 9 grudnia 1911 roku, w rodzinie inteligenckiej. Maturę zdał w Liceum Władysława IV, następnie studiował polonistykę (1929-1934) na Uniwersytecie Warszawskim, uczęszczał też na seminaria filozoficzne (Tadeusza Kotarbińskiego, Władysława Tatarkiewicza). Po studiach pracował jako nauczyciel, działając jednocześnie w studenckim ruchu naukowym (Warszawskie Koło Polonistów). Jego wczesne prace mają charakter teoretyczny, a ideowo skłaniał się ku radykalnej lewicy. Podczas okupacji brał udział w tajnym nauczaniu, był też jednym z pierwszych członków PPR-u (od 1942) i redaktorem konspiracyjnych pism partyjnych ("Poradnik Oświatowy", "Przełom").

            Od roku 1944 odgrywał czołową rolę w polityce kulturalnej i naukowej powojennych władz, inicjował ...

[czytaj biografię...]    [czytaj bibliografię...]    [powrót do listy haseł...]

STEFAN ŻÓŁKIEWSKI – kultura, komunikacja, znak

Stefana Żółkiewskiego pozornie tylko daje się określić przez wyliczenie jego licznych ról i zajęć. Był, oczywiście, redaktorem czasopism, publicystą, krytykiem, działaczem kulturalnym i naukowym, wreszcie uczonym i nauczycielem. Gdy tę wielość ról i zajęć wpisać w historyczną periodyzację polityczną, wówczas jego biografia twórcza stanie się jeszcze bardziej powikłana, jeśli nie mozaikowa. Przed wojną ideowo skłaniał się ku lewicy, naukowo – ku formalizmowi i neopozytywizmowi; podczas wojny związał się z PPR-em, choć głównie zajmowała go oświata; zaraz po wojnie został eksponentem oficjalnej polityki kulturalnej i wpływowym publicystą; organizacja nauki i propagowanie marksizmu wypełniły mu lata pięćdziesiąte; po październiku 1956 był zwolennikiem autonomii nauki (ustawowo, za jego ministerialnej kadencji potwierdzonej) i umiarkowanym rewizjonistą, zafascynowanym strukturalizmem; umiarkowanie porzucił w marcu 1968 i w ostatniej fazie życia skupił się na nauce, w której stworzył swoisty stop socjologii z semiotyką literatury i kultury. Oczywiście zapis ten jest możliwie zobiektywizowany, dlatego ...

[czytaj dalej...]

Prezentowany poniżej tekst Stefana Żółkiewskiego pochodzi z książki Teksty kultury, ostatniej wydanej za życia autora, a w oryginale nosi tytuł Pożytki poznawcze i granice stosowania tekstów kultury. Wybraliśmy pierwszą część tego studium, zgodnie z jej treścią nazwaną Założenia, gdyż w rozwinięty, a zarazem przejrzysty sposób przedstawia ona  stanowisko teoretyczne autora, zarówno w polemicznych odniesieniach, jak i pozytywnych ustanowieniach. Antypozytywistyczny rodowód jego myśli i jej antymodernistyczna zarazem orientacja są tu wyraźne, autonomia kultury, jej całościowość, systemowość i tekstowość klarownie powiązane. Prymat semiotycznego i strukturalnego ujęcia, w tym kontekście, uzasadniony.

Przedruk według Stefan Żółkiewski, Teksty kultury. Studia, PWN, Warszawa 1988, s. 5-37.

Tytuł skrócono, skróty zaznaczono (...), pominięto przypisy bibliograficzne, poprawiono niektóre błędy pierwodruku.

Stefan Żółkiewski
ANALIZA  TEKSTÓW  KULTURY

ZAŁOŻENIA

A. ODRĘBNOŚĆ  METODOLOGICZNA  HUMANISTYKI

Przełom   antypozytywistyczny w filozofii  nauki  na schyłku   XIX   wieku,   kontynuowany   w   początkach XX w. i przenikający do dyrektyw metodologicznych nauk humanistycznych i do praktyki postępowania badawczego w tych naukach, został spopularyzowany w europejskim myśleniu o człowieku i kulturze. Nie była to jedyna tendencja intelektualna kształtująca postępowanie badawcze tego okresu. Była to jednak tendencja dominująca. Poszukiwania inspirowane  innym myśleniem,  które   później   u  progu  lat  trzydziestych XX w. nazywano strukturalnym, ani nie manifestowały się tak programowo, ani nie były dostatecznie świadome własnej  odrębności   metodologicznej,   świadomie swoistego  i im właściwego paradygmatu wyjaśniania teoretycznego.

Główne pomysły przełomu antypozytywistycznego zawdzięczamy niemieckim neokantystom schyłku XIX w. i tzw. ówczesnej niemieckiej "filozofii życia". Dążenia te związane były z  twórczością filozoficzną i teoretyczno-naukową Windelbanda, Rickerta, a zwłaszcza Diltheya, który pragnął na wzór Kanta, w stosunku do poznania przyrody, sformułować swoistą teorię poznania humanistycznego, poznania ducha, człowieka i kultury. Miał on podobnie myślących w innych kulturach poza niemiecką. Na pewno należy pamiętać w związku z tym o filozofii Crocego. Główną tezą tych wszystkich myślicieli była odrębność metodologiczna humanistyki, wywodząca się z zasadniczego przeciwstawienia wyjaśniania przyrodoznawczego rozumieniu kulturologicznemu. Z odrębności metodologicznej nauk ścisłych ustalających związki przyczynowe i humanistyki posługującej się opisem idiograficznym tego, co w świecie człowieka i kultury jednorazowe, twórcze i niepowtarzalne.

Ta dyrektywa autonomizacji typów poznania naukowego zaważyła na charakterystycznych dla XX w. dążeniach do autonomizacji wyodrębnionych dyscyplin składających się na ów typ poznania naukowego.

Ale odegrała tu istotną rolę i druga tendencja właściwa francuskiej kulturze w tymże okresie, występująca w rozwoju filozofii nauki. Mam na myśli wywodzący się z Poincarégo, Le Roya, a potem Emila Meyersona konwencjonalizm, charakteryzujący i takich świadomych swoich ogólnych założeń metodologicznych ...

[czytaj dalej...]