Julian Przyboś

Julian Przyboś urodził się 5 marca 1901 roku we wsi Gwoźnica Dolna (województwo rzeszowskie). Brał udział w pierwszej wojnie światowej jako członek Polskiej Organizacji Wojskowej, a następnie walczył w wojnie polsko-radzieckiej. Po zwolnieniu ze służby wojskowej ze względu na stan zdrowia podjął studia (1921-1923) na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Debiutował w 1922 roku wierszem Cieśle opublikowanym w 27 numerze pisma „Skamander”.

Prowadził ożywioną działalność artystyczną będąc między innymi współzałożycielem Klubu Artystycznego, a od 1923 roku współpracując z grupą Awangardy krakowskiej, której głównym teoretykiem był Tadeusz Peiper. W latach 1923-1927 publikował w piśmie „Zwrotnica”, a następnie w kontynuującej ją „Linii” Jalu Kurka. W 1925 roku wydał ...

[czytaj biografię...]    [czytaj bibliografię...]    [powrót do listy haseł...]

JULIAN PRZYBOŚ – kultura jako kreacyjny akt wyobraźni

Początki drogi intelektualnej Juliana Przybosia są mocno związane z awangardą artystyczną. Szczególnie silny wpływ na poglądy poety miała współpraca z Tadeuszem Peiperem, a następnie z konstruktywistyczną grupą Władysława Strzemińskiego. Awangardowe hasła dźwięczą we wczesnych tomach poetyckich Śruby (1925) i Oburącz (1926), wyrażających fascynację nowoczesnością, optymistyczne zaangażowanie w przebudowę społeczeństwa oraz zmianę postaw i świadomości czytelników.

W pierwszym okresie twórczości Przyboś zanurza się całkowicie w świat kultury, gloryfikując współczesną cywilizację. Afirmatywny stosunek do postępu technicznego i rozwoju cywilizacji jest wyrazem czci dla kulturotwórczej, kreacyjnej mocy człowieka, w którą Przyboś wierzy niezachwianie. Istota ludzka jest przez niego rozumiana jako twórca swojej własnej rzeczywistości.

Poeta czyni przedmiotem zachwytu nowoczesne miasto zbudowane ręką ludzką a technikę uznaje za narzędzie konstruktywnej pracy, służące postępowi pojmowanemu w sposób ewolucyjny. Powojenne realia wymagają od Przybosia oraz innych autorów awangardowych nowej wizji ...

[czytaj dalej...]

Eseje Człowiek w rzeczachCzłowiek nad przyrodą w pełni ilustrują pierwszy okres twórczości Przybosia, czyli refleksję o kulturze bliską poglądom awangardowym. Oba teksty ukazały się po raz pierwszy w piśmie „Zwrotnica” w 1926 roku. Przedruk według: Julian Przyboś, Linia i gwar, tom I, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1959, s. 14- 20.

Tekst poświęcony sztuce plastycznej ukazuje z kolei wagę aktu kreacji jako działania kulturotwórczego, projektującego rzeczywistość, a także wskazuje związek praktyki artystycznej z wizją świata jako przestrzeni ciągłej kreacji. Szkic Nowa przestrzeń pochodzi z 1958. Przedruk według: Julian Przyboś, Linia i gwar, s. 235-242.

Esej O metaforze został napisany w 1959 roku. Wyraża on podstawowe dla Przybosia przekonanie o roli wyobraźni w teorii kreacjonizmu oraz wiarę w sprawczą moc słowa, którego wypowiadanie w akcie poetyckim poszerza granice ludzkiej rzeczywistości. Przedruk według: Julian Przyboś, Sens poetycki, tom I, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1967, s. 32- 42.

Julian Przyboś

CZŁOWIEK W RZECZACH 

1. Człowiek w Poezji — stosunek do rzeczy

Otacza nas na każdym miejscu i w każdej chwili gęsty las rzeczy zasianych dłonią cywilizacji. Wplątani w swoje dzieła zżyliśmy się z nimi tak ściśle jak z własnymi rękoma. Żyjemy – działamy w świecie rzeczy; rzeczy formują nasze myśli i uczucia; rzeczy definiują ustawicznie naszą duchowość, rzeczy, każdorazowy stosunek do nich, wypełniają nasza psychikę. Człowiek jest tym, co tworzy.

2. Romantyczna dezorganizacja kultury uczuć

Nowa poezja nie mówi nic o człowieku, o jego snach i uczuciach, o jego radości i smutku; pod poezją rzeczy kryje się despirytualizacja poglądu na świat, sprowadzanie istoty świata do zdarzeń mechanicznych. W skargach tych jęczy głębokie niezrozumienie istoty i powagi pracy poetyckiej; pokutuje w nich smarkaczowska pretensja, która dostrzega w poezji smutek wtedy, kiedy poeta, zamiast tworzyć, leje łzami; pretensja, której zamiast poezji radości, wystarcza wierzgnięcie rozbrykanego słowa. W wywodach tych zawodzi jak echo romantyczna dezorganizacja kultury uczuć, nieprzyzwoity handel miłościami życiowymi. Człowiek, który nam nazywa swoje uczucia z prosta, po imieniu, jest grubianinem; jest nim po stokroć w poezji, mowie najwyższego rygoru i powściągliwości. Człowiek, który natrętnie zdradza nam uczucia innych, jest plotkarzem; plotkarz — jest w poezji oszczercą. Poeta teraźniejszości nie krzyczy swoich uczuć: ujęty w dyscyplinę ekonomii wypracował w sobie godność męskiej lakoniczności;nie narzuca się bezwstydnie ze słowami, śliniącymi łzami i plującymi wrzaskliwą radością; uczucia swoje obleka w hart wstrzemięźliwej konstrukcji poematu. Poemat jest taką organizacją rzeczy i faktów, aby pośrednio, z przenośni artystycznej całości, wychyliło się uczuciowe oblicze człowieka, który ten poemat stworzył.

3. Ekstrakt ekspresjonistyczny jest nicością

Protest przeciwko poetyckiemu formowaniu rzeczy, obrona „człowieka" w imię poglądu spirytualistycznego wywodzi swój rodowód ...

[czytaj dalej...]