Tadeusz Peiper

Tadeusz Peiper

Tadeusz Peiper urodził się 3 maja 1891 roku w Krakowie. Po ukończeniu gimnazjum (1909 rok) studiował filozofię i prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim. Nie ukończył jednak żadnego z tych kierunków, a od 1911 roku studiował już w Berlinie. Wybuch pierwszej wojny światowej zastał go w Paryżu, gdzie słuchał wykładów Henri Bergsona. Internowany jako obywatel austriacki otrzymał zezwolenie na wyjazd do Hiszpanii, w której przebywał kilka lata (1915-1920). Nawiązał tam liczne znajomości artystyczne, zapoznawał się z łatwo dostępnymi manifestami oraz pismami awangardowymi, a także współpracował z hiszpańską prasą kulturalną.

Po powrocie do kraju w 1921 roku osiadł w Krakowie, kształtując polską formację artystyczną, znaną jako „Awangarda Krakowska”. ...

[czytaj biografię...]    [czytaj bibliografię...]    [powrót do listy haseł...]

Tadeusz Peiper – utopia estetyczna jako społeczna

W wierszach, artykułach programowych i esejach krytycznych, a także w oryginalnych koncepcjach teatru i filmu oraz w powieściach i dramatach, centrum twórczości Tadeusza Peipera pozostawało to samo – był nim człowiek, nazwany w wierszu Ulica (1922) „ptakiem z węgla”.

„W tworach ludzkich wielbimy człowieka” – słowa opublikowane w „Zwrotnicy” to nie tylko credo drogi artystycznej oraz intelektualnej Tadeusza Peipera, ale także punkt wyjścia jego awangardowych programów i projektów estetyczno-społecznych. Dalej autor tłumaczył: „[…] my dajemy także poezję duszy, tylko opartą na ewangelii człowieka. […] Jak człowiek prawdziwie wierzący wszędzie dokoła siebie widzi i wielbi przejawy Boga, tak my we wszystkich tworach ludzkich widzimy i wielbimy człowieka.” (W tworach ludzkich wielbimy człowieka, 1923). To podstawowe, antropocentryczne przekonanie, rysujące całościową koncepcję kultury, przejawiało się we wszystkich gatunkach i etapach twórczości autora sławnego manifestu Miasto, masa, maszyna.

Tadeusz ...

[czytaj dalej...]

Artykuł programowy z drugiego numeru „Zwrotnicy” skupia, jak w soczewce, najbardziej charakterystyczne idee awangardowego twórcy. Manifest, nazywany powszechnie „3 M”, opiera się na Peiperowskim rozumieniu kategorii nowoczesności, związanej z przekształceniami technicznymi, społecznymi, komunikacyjnymi. Miasto. Masa. Maszyna wyraża całościową koncepcję kultury, człowieka, cywilizacji oraz estetyki społecznie zaangażowanej. Tekst można porównać do tkaniny, utkanej z wielu nici-wątków, które Peiper rozwijał w rozmaitych sposobach wypowiedzi przez całe swoje twórcze życie.

Tadeusz Peiper, Miasto. Masa. Maszyna, „Zwrotnica” 1922, nr 2; przedruk według: tegoż, Tędy. Nowe usta, redakcja i opracowanie Teresa Podoska, komentarz i przedmowa Stanisław Jaworski, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1972, s. 30-48.

Tadeusz Peiper

Miasto. Masa. Maszyna
I

Będąc skupieniem ludzi, złączonych ze sobą względami na korzyści wynikające ze współżycia, miasto rozwijało się tak, jak tego wymagało życie. Z natury jego, jako skupienia, wynikało zredukowanie działania woli jednostki. Z celu, dla którego dokonało się skupienie, wynikało podniesienie użyteczności do poziomu naczelnej normy rozwoju. Działanie obu tych właściwości kształtowało rozwój miasta zgodnie z najżywotniejszymi interesami zbiorowości. Kaprys czy upór jednostek, albo też pewne przeżytkowe systemy myślowe mogły wykrzywiać na krótszy czy dłuższy okres linię rozwoju miasta, ale nie były one w stanie nadać jej innego kierunku aniżeli ten, jaki wyznaczały potrzeby życiowe.

Posłuszne ich głosowi, miasto odnawiało się ciągle. Wzgląd na wspólne interesy pokonywał wszystkie inne względy i domagał się coraz to nowych sposobów zaspakajania owych interesów. W ten sposób miasto stało się producentem ciągłych nowości. To jego natura nowatorska wprawiała je w stały konflikt z odziedziczonymi sposobami myślenia. Najnowsze wytwory miasta wywołały niechęć w tzw. człowieku kulturalnym, tj. w tym człowieku, który najsilniej wpływa na kształtowanie się stosunku duszy zbiorowej do otoczenia. Zmieniało się życie; zmieniało się miasto, które jest przecie drogą i śladem życia; nie zmieniali się tylko ludzie oświeceni. Wytwarzał się stan waśni wewnętrznej między upodobaniami człowieka, które bardzo wolno ulegają ewolucji, a miastem, które zmieniało się bez przerwy. Już sam zewnętrzny wygląd miasta, który kształtował się każdorazowo w zgodzie z nowymi potrzebami życia, musiał razić współczesnych. Nowości, jakie miasto wprowadzało w zewnętrznym swoim wyglądzie, miały swoje źródło w potrzebach gospodarczych i we względach na wygodę, i to właśnie źródło, niesłusznie lekceważone, obniżało te nowości w uczuciach jednostek wykwintnych. Toteż każde miasto w każdym z okresów swojego rozwoju musiało być brzydkie dla współczesnych. Mogło posiadać budynki lub ulice uznane za piękne, ale były to na pewno budynki i ulice o charakterze antycznym. Ale to co stwarzało się samorzutnie, jako wyraz życia, budziło ze strony mieszkańców gest negacji, i dopiero wtedy kiedy powlekało się siwizną czasu, kiedy wrastało ...

[czytaj dalej...]