Bolesław Leśmian

Bolesław Leśmian (właśc. Stanisław Bolesław Lesman), poeta i eseista, urodził się prawdopodobnie 22 stycznia 1877 w Warszawie (choć podawane są także dwa inne lata: 1878 i 1879). Leśmian to pseudonim literacki, używany od 1897 roku, a wymyślony prawdopodobnie przez Antoniego Langego, krewnego poety.

Dzieciństwo, lata szkolne i studenckie (od około 1880) spędził w Kijowie – ukończył tamtejsze gimnazjum filologiczne (1897) oraz prawo na Uniwersytecie św. Włodzimierza (1901). W tym okresie prawdopodobnie powstały cykle utworów napisanych po rosyjsku – m.in. poemat Pieśni przemądrej Wasylisy i cykl Księżycowe upojenia.

Debiutował w roku 1895 w warszawskim „Wędrowcu” dwoma Sekstynami. Potem był stałym współpracownikiem redagowanej przez Zenona ...

[czytaj biografię...]    [czytaj bibliografię...]    [powrót do listy haseł...]

BOLESŁAW LEŚMIAN – u źródeł twórczości

W wielu wspomnieniach i relacjach o Leśmianie pojawia się wątek jego niezwykłego wyglądu – postać niewielkiego wzrostu, wyglądająca jak zasuszony ptaszek; uwagę niektórych zwracały nadzwyczajnej wielkości stopy, innych – jakby puch pokrywający jego łysinę. Zapamiętano go jako osobnika o cechach trochę ptasich, trochę owadzich, w każdym razie – stworzenie jakby nieco fantastyczne. Opinia warta wspomnienia nie jako ciekawostka, lecz dlatego, że ten szczególny wizerunek autora zapewne miał i ma wpływ na rozumienie jego twórczości. Taki Leśmian, który wraz z dusiołkiem przebywa w malinowym chruśniaku, tam gdzie mrok się gęstwi, a Pan Błyszczyński rozkwieca próżnię i wzrusza się niebytem dziewuszym, jest ulubionym stworzeniem nauczycieli języka polskiego i poetą dręczonym pośmiertnie przez konkursy recytatorskie. W takim odbiorze jego twórczość jest przestrzenią magicznych gier językowych, modernistycznych zabaw wyobraźni, światem „sztuki dla sztuki”, w którym estetyka słowa poetyckiego zajmuje się sama sobą. W tym ujęciu ...

[czytaj dalej...]

W eseju Znaczenie pośrednictwa w metafizyce życia zbiorowego Leśmian daje objaśnienie najważniejszych dla niego pojęć: natura naturans, natura naturata, pośrednictwo, człowiek przeciętny.

To, co intuicyjne, twórcze, nieprzewidywalne i autentyczne, stające się przeciwstawione zostaje porządkowi zastanemu, ładowi powielanemu, mechanice systemu. Leśmian pyta o źródła i warunki twórczości, rozumianej nie tylko jako indywidualna zdolność lecz jako pewna żywotna dyspozycja kultury. Tekst jest wyraźną krytyką współczesnego stanu kultury – dominacji „człowieka przeciętnego", nie tyle ofiary, co produktu systemu dążącemu do standaryzacji, unifikacji, usunięcia tego, co twórcze – a więc zmienne i nieoczekiwane. Choć nie ma w eseju mowy o konkretnej rzeczywistości historycznej, jasne jest to, że stawia w nim Leśmian ostrą diagnozę współczesności jako czasu, w którym ludzie sami siebie pozbawili dostępu do twórczych źródeł kultury.

Przedruk według: Bolesław Leśmian, Pisma. Opracował i wstępem poprzedził Jacek Trznadel, t.1: Szkice literackie, Warszawa 1959. Pozostawiono pisownię przedruku.

Bolesław Leśmian

ZNACZENIE POŚREDNICTWA W METAFIZYCE ŻYCIA ZBIOROWEGO

Na wstępie niniejszego szkicu musimy sobie przede wszystkim wyjaśnić różnicę pomiędzy życiem pośrednim a bezpośrednim, pomiędzy abstrakcją a żywiołem. Na tych bowiem dwóch odmiennych wartościach, jako na punktach wyjścia i powrotu, utwierdzimy główny tok swoich rozumowań. Te właśnie słowa: pośredni i bezpośredni, abstrakcja i żywioł najczęściej powtarzać będziemy jako nazwy tych przystani, w których myśl nasza na przemian w przerzutnej swojej wędrówce przebywać będzie zmuszona. Porozumiejmy się więc zawczasu co do treści i formy tych pojęć.

Zamiast wlec się uboczną drogą żmudnych i zbytecznych w danym razie sylogizmów, zaznaczymy tu, bez poprzedzeń ideowych, łatwą do postrzeżenia różnicę pomiędzy życiem twórczym a tym, które już stworzonym zostało. To pierwsze przezwijmy — natura naturans, zaś to drugie natura naturata.

Te umówione z góry określenia, jak zresztą wszelkie inne, nie wyjaśnią nam zgoła samego przedmiotu, lecz za to napiętnują go pewną barwą, po której na przyszłość zawsze poznamy, że mowa o tym właśnie, a nie o innym przedmiocie. Prócz tego słowo podniesione do znaczenia terminu, pewniej, nieustanniej i pracowiciej budzi naszą uwagę skierowując ją do upatrzonego a priori celu. Wreszcie terminologia, podkreślając na czas trwania pewnej koncepcji ideowej te lub inne pojęcia, ujmuje w styl i w ład samo myślenie, zaś myśli poszczególne roztasowuje według ukształtowanej w duchu hierarchii. Te kilka słów powyższych winny naszym zdaniem stwierdzić tak prostotę, jak i potrzebę przyjętej przez nas terminologii.

Dziedzina naturae naturantis — jest dziedziną twórczego istnienia, jego podstawą źródłową, jego wszechmożliwością. Słowem, tym, co się jeszcze nie wcieliło, nie uwidoczniło, lecz co się wiecznie i co chwila wciela i uwidacznia. Jej cechą charakterystyczną jest nieustanna zmiana, nieodłączność danego przedmiotu od nagromadzonej w nim ...

[czytaj dalej...]