Ludwik Krzywicki

źródło: www.wikipedia.pl

Ludwik Krzywicki

Ludwik Krzywicki urodził się 21 sierpnia 1859 roku w Płocku, w zubożałej rodzinie ziemiańskiej. Studiował matematykę na rosyjskim Uniwersytecie Warszawskim (1878-1882), potem zapisał się na pierwszy rok medycyny. W latach 1882-1882 był jednym z liderów „krusińszczyków” (od nazwiska Stanisława Krusińskiego) koła młodych socjalistów, inicjujących m. in. przekład Kapitału Karola Marksa. Debiutem publicystycznym Krzywickiego była ogłoszona w roku 1883 w „Przeglądzie Tygodniowym” polemika ze społecznymi poglądami Bolesława Prusa (Jeszcze o program). W tymże roku Krzywicki został wydalony z uniwersytetu za udział w studenckim wiecu przeciwko Apuchtinowi (tzw. apuchtinada). Udał się do Lipska, gdzie zapisał się na wydział ...

[czytaj biografię...]    [czytaj bibliografię...]    [powrót do listy haseł...]

LUDWIK KRZYWICKI – idealistyczny materializm historyczny

Ludwik Krzywicki, nazywany „papieżem socjalizmu polskiego”, jako pierwszy u nas myśliciel wypracował całościową lewicową wizję kultury – opartą na dialektycznym rozumieniu historii, obejmującą wszystkie ważne aspekty ludzkiego świata, wspartą na postulatach etycznych, zawierającą koncepcję sztuki oraz kategorie ujmowania współczesności. Upowszechniał ją poprzez publikacje naukowe i aktywność polityczną, działalność dydaktyczną i prace społeczne, kształtując system wartości kilku pokoleń radykalnych działaczy i publicystów. Uznanie zyskał sobie głównie jako autor naukowych publikacji z wielu dziedzin wiedzy o życiu zbiorowym, jednak w jego postawie pierwotna wobec zamiarów poznawczych była wrażliwość na wykluczenie i krzywdę. Rozpoznanie naukowe miało służyć odkryciu mechanizmów rządzących rozwojem społeczeństw i określeniu działania, które pozwalałoby ukształtować instytucje odpowiadające aktualnemu etapowi rozwoju dziejów, jednocześnie zmniejszając zastane cierpienia społeczne. Dla Krzywickiego było oczywiste, że socjalista musi być ...

[czytaj dalej...]

Zamieszczamy w wyborze dwa teksty Ludwika Krzywickiego: Idea a życie z roku 1888 i Wędrówka idei z roku 1897, dotyczące dynamicznej relacji „życia” (rozumianego jako rzeczywistość społeczno-gospodarcza) i „idei” (rozumianej jako pojęcie, wyobrażenie, wartość lub uczucie powiązane z tą rzeczywistością). Nie są to jedyne wypowiedzi Krzywickiego odnoszące się wprost do tej kwestii – w latach oddzielających ich publikację powracał do niej kilkakrotnie. Wybrane teksty przedstawiają centralne w twórczości naukowej Krzywickiego zagadnienie całościowo, wyraźnie przedstawiając charakterystyczną dla niego dialektyczną wizję kultury. Pokazują też, że problemy badawcze były dla niego zarazem kwestiami etycznymi, dotyczącymi relacji świadomej jednostki i społeczeństwa. Teksty te dobrze wprowadzają czytelnika w charakterystyczny dla tego uczonego styl pisania i myślenia.

Ludwik Krzywicki, Idea a życie, „Dodatek Miesięczny do Czasopisma Przegląd Tygodniowy”, 1888, półrocze l. Przedruk za: Ludwik Krzywicki, Dzieła, t. 3, Artykuły i rozprawy 1886-1888, red. Tadeusz Kowalik, PWN, Warszawa 1959, s. 502-508, 525-526.

Ludwik Krzywicki, Wędrówka idei, „Prawda”, 1897, nr 9, 10, 11. Przedruk za: Ludwik Krzywicki, Dzieła, t. 9, Szkice socjologiczne, cz. 1, red. Henryka Hołda-Róziewicz, PWN, Warszawa 1974, s. 189-202.

Pozostawiono pisownię podstawy przedruku, skróty zaznaczono: (…).

Ludwik Krzywicki
IDEA A ŻYCIE

(…) Często dają się słyszeć głosy:

„Chcecie reformować świat? – zacznijcie od ludzi. Życzycie zakwitnięcia powszechnej solidarności, starcia z łona ziemi samolubstwa dzisiejszego, zmniejszenia zbrodni? – jeszcze raz powtarzamy: zanim weźmiecie się do przekształcania urządzeń społecznych, przekształćcie uprzednio ludzi!”

Zapominają, że strona uczuciowo-emocjonalna w człowieku znajduje się w zawisłości od istniejącego ustroju rzeczy i że wyższej miary uczucia mogą powstać jedynie przy obecności sprzyjających warunków. Albowiem czyż da się – że dla uzmysłowienia swoich twierdzeń zaczerpniemy przykłady z innej dziedziny – wyhodować roślinę zwrotnikową pod niebem Północy? Chyba że użyjemy w tym celu cieplarni. Lecz czy kwiat, wypieszczony pod przykryciem z szkieł, troskliwie ochraniany od powiewów wiatru, wzrastający wśród sztucznego ciepła, będzie długotrwały? Najdrobniejszy przypadek zmrozi soki jego, zabije krążenie w kanałach rośliny, powali ją śmiercią wieczną! Nic nie rzekniemy już o tym, że krzew z trebhauzu rozmiarami nigdy nie sprosta swemu krewniakowi urągającemu huraganom i ulewom podzwrotnikowym, lecz zawsze i pod każdym względem pozostanie karłem. Cośmy rzekli o roślinie cieplarnianej, da się powtórzyć o uczuciach moralnych; póki nie istnieją warunki przedmiotowo-materialne sprzyjające wywiązaniu się i istnieniu określonych uczuć, tak długo wszelkie próby masowego ich wykrzesania pozostaną jałowymi, a powodzenie – wyjątkowym, i to jeśli takiemu tworowi cieplarnianemu nie przyjdzie otrzeć się o rzeczywistość. (...)

Wobec warunków materialnych zmuszających człowieka, pod ...

[czytaj dalej...]