Stefan Czarnowski

Stefan Czarnowski

Stefan Czarnowski urodził się 1 września 1879 roku w Kroczewie, w zamożnym domu ziemiańskim. Po ukończeniu gimnazjum w Warszawie, studiował od 1898 roku w Berlinie, dużym wówczas skupisku młodzieży polskiej. Interesował się zagadnieniami ekonomicznymi, społecznymi i historycznymi. Słuchał wykładów Georga Simmla, a w Lipsku Wilhelma Wundta. Pisał stale do „Dziennika Berlińskiego” występując zdecydowanie przeciwko ugodowości i lojalizmowi. Wydalony z Prus za działalność polityczną w kole młodzieży polskiej „Techne”, udał się do Paryża, gdzie przebywał do 1911 roku. Studiował tu w École Pratique des Hautes Études u Henri`ego Huberta i Marcela Maussa, uzyskując tytuł „élève diplômé”, oraz miano wybitnego ...

[czytaj biografię...]    [czytaj bibliografię...]    [powrót do listy haseł...]

STEFAN CZARNOWSKI – kultura jako całość

Stefan Czarnowski, podobnie jak Ludwik Krzywicki, Florian Znaniecki czy Jan Stanisław Bystroń, był nie tylko znakomitym socjologiem, lecz także religioznawcą, historykiem kultury, badaczem literatury, wreszcie publicystą.

Najważniejszą publikacją Czarnowskiego w pierwszych latach jego naukowej działalności była książka napisana pod wpływem szkoły durkheimowskiej: Kult bohaterów i jego społeczne uwarunkowania. Święty Patryk, bohater narodowy Irlandii (1911). Zgodnie z metodą Durkheima dzieło to łączy ujęcie historyczne i studium socjologiczne – na podstawie pogłębionej analizy konkretnego przypadku i w oparciu o badania porównawcze autor dochodzi do wniosków wykraczających poza bezpośredni teren swoich badań. Czarnowskiego Kult bohaterów dowodzi możliwości zorganizowanego wpajania zasad moralnych, planowego działania scalającego zróżnicowane społeczności. Święty Patryk jako bohater historyczny uosabia „podstawową wartość społeczną” tej grupy, której rzecznikiem oraz organizatorem więzi jest arystokratyczna korporacja poetów dworskich filidów. Zainteresowanie Czarnowskiego ...

[czytaj dalej...]

Wieloletnie badania kulturoznawcze Stefana Czarnowskiego zostały zebrane w tomie Kultura, uznawanym za najwybitniejsze osiągnięcie uczonego. Zamieszczony tu wstępny rozdział jest zwięzłą i reprezentatywną próbką rozpatrywanych w Kulturze zagadnień. Następny fragment pochodzący z tego samego tomu prezentuje założenia metodologiczne Czarnowskiego. Trzeci z zamieszczonych fragmentów ilustruje kulturologiczne ujęcie problematyki religijnej.

Stefan Czarnowski, Kultura, w: tegoż Dzieła, opracowanie Nina Assorodobraj i Stanisław Ossowski PWN, Warszawa 1956, t. 1, s. 13 – 23;

Stefan Czarnowski, Założenia metodologiczne w badaniu rozwoju społeczeństw ludzkich, w: tegoż Dzieła, op. cit., t. 2, s. 209 – 210;

Stefan Czarnowski, Dawność a teraźniejszość w kulturze, w: tegoż Dzieła, op. cit., t. 1, s. 109 – 110, 117 – 118;

Stefan Czarnowski, Kultura religijna wiejskiego ludu polskiego, w: tegoż Dzieła, op. cit., t. 1, s. 88-107.

Zachowano pisownię pierwodruku, skróty zaznaczono (…).

Stefan Czarnowski


Kultura

Kultura jest dobrem zbiorowym i zbiorowym dorobkiem, owocem twórczego i przetwórczego wysiłku niezliczonych pokoleń. Nie znaczy to bynajmniej, iżby odkryć, wynalazków, innowacji nie mogły dokonywać i nie dokonywały jednostki. Inteligencja twórcza jest cechą gatunkową, biologiczną. Jest pozaspołeczna. Wynalazczymi bywają nie tylko ludzie żyjący w społeczeństwie. Bywają nimi zwierzęta. Badane przez Koehlera szympansy zdobywały się na konstruowanie sobie prawdziwych narzędzi, gdy zostały do tego podniecone. Wszelako, choć jedna z tych małp domyśliła się, że aby dosięgnąć zawieszonego przysmaku, można przedłużyć zbyt krótki bambus, wtykając weń drugi, cieńszy; choć inna zbudowała sobie w tym celu rusztowanie z drewnianych pudeł – "wynalazki", aczkolwiek chlubnie świadczące o inteligencji małp człekokształtnych, nie mają nic wspólnego z kulturą. Przeminęły wraz z okolicznościami, które je wywołały, i nawet w tej samej klatce zamknięte inne szympansy nie przejęły ich. O kulturze mówić możemy dopiero wówczas, gdy odkrycie czy wynalazek zostaje zachowany, gdy jest przekazywany z pokolenia na pokolenie, gdy staje się dorobkiem trwałym zbiorowości ludzkiej, nie przyzwyczajeniem poszczególnej jednostki czy jej mniemaniem osobistym.

Co więcej, kultura – jej stan w danej chwili, w danej zbiorowości – warunkuje wejście w jej skład nowego odkrycia. Czyż Leonardo da Vinci nie wynalazł był skrzydeł lotniczych przed czterema już wiekami? Pył zapomnienia okrył jego rysunki, wyliczenia i opisy prób, aż przed niespełna czterdziestu laty wynalazek silników spalinowych wywołał nowe próby i nowe odkrycia w dziedzinie zupełnie zarzuconej. Bodajże bardziej pouczająca jeszcze jest historia maszyny parowej. Wynaleziona w końcu XVII w. przez Dionizego Papina, potraktowana jako dziwowisko, została zaniechana po pierwszej nieudanej próbie zastosowania jej do poruszania łodzi: kocioł pękł. Wypadło czekać lat kilkadziesiąt na wielką "rewolucję przemysłową", na koncentrację przedsiębiorstw i postępy maszynizmu w innych dziedzinach, na taki rozwój produkcji ...

[czytaj dalej...]